Zamienniki produktów w decoupage

phoca_thumb_l_1ptoh1rlvhm

zdj. znalezione w sieci

Technika decoupage jest coraz bardziej popularna. Na rynku dostępnych jest już całe mnóstwo substancji i produktów, które sprawiają, że wykonywanie prac jest prostsze, szybsze, a przede wszystkim efektywniejsze. Niestety, wyszukane produkty do decoupage’owych dzieł nie są produktami najtańszymi. Ale spokojnie, istnieje całe mnóstwo możliwości na wykorzystanie zamienników, które z całą pewnością znajdziemy w naszym domu.

 

Zaczynając swoją  przygodę z decoupage’m nie miałam bladego pojęcia co właściwie jest mi potrzebne. Pierwszą szkatułkę wykonałam ze starej puszki po śliwkach w czekoladzie, którą pomalowałam białą plakatówką. Serwetki naklejałam na zwykłym wikolu, a lakier akrylowy zastąpiłam lakierem do włosów.. Może się to wydawać śmieszne, takie zresztą rzeczywiście było 🙂  Jednak rzeczywiście istnieje wiele zamienników, które z powodzeniem można użyć do wykonania swoich prac. Co prawda użycia farby plakatowej zamiast akrylowej raczej nie polecam, to już lakier do włosów rzeczywiście wstępnie zabezpiecza naszą pracę przed zniszczeniem.

Ale po kolei. Najważniejszy jest klej. Kleje do decoupage mają konsystencję, która pomaga w naklejaniu niezwykle delikatnych, podatnych na zniszczenie serwetek papierowych. Ponadto, wiele z nich zawiera w sobie również podkład (primer) oraz lakier. Nie są to jednak kleje najtańsze. W roli zastępnika świetnie spisuje się klej wikol, przygotowany w odpowiedniej proporcji. Odpowiedniej, czyli jakiej? No właśnie. Różne źródła podają różne wartości. Jak dla mnie, najkorzystniejszą jest proporcja 2:1, czyli na dwie części kleju dajemy jedną część wody. Mnie taka konsystencja odpowiada, warto jednak poeksperymentować. Dużo zależy też od materiału, który będziemy naklejać, inaczej bowiem zachowuje się pod wpływem wilgoci papierowa serwetka, a inaczej papier ryżowy. Tutaj trzeba wypracować swoją technikę, pewne jednak jest to, że wykorzystanie wikolu zamiast gotowego kleju do decoupage’u jest całkowicie w porządku. Różne źródła podają, że świetnym klejem do decoupage jest białko kurzego jajka. Osobiście nie próbowałam, ale na pewno spróbuję, kiedy zabraknie mi wikolu 🙂

Kolejna rzecz to wspomniany już lakier do włosów. Oczywiście, na dłuższą metę nie spełni on zadania, bo z czasem po prostu się wykruszy, a w kontakcie z wilgocią rozpuści się i spłynie. Jednak jeżeli potrzebujemy zabezpieczyć naszą pracę, a nie posiadamy pod ręką lakieru akrylowego, to lakier do włosów spełnia swoje zadanie.

W bardziej zaawansowanych pracach, w których wykorzystujemy cracki do spękań, często korzystamy również z porporiny. Porporina to błyszczący, drobniutki proszek, który wciera się w spękania. Zastąpić go można… cieniami do powiek. Najlepiej sprawdzają się cienie w postaci pyłku, jak najdrobniejszego. To znacznie tańsza alternatywa dla porporiny, efekt może nie jest identyczny, ale bardzo zbliżony, oczywiście przy odpowiednim zastosowaniu.

Kolejną rzeczą, którą można zastąpić jest mastyks. Mastyks wykorzystuje się do tworzenia zdobień trójwymiarowych. Z powodzeniem może być zastąpiony zwykłym silikonem sanitarnym. Silikon ma to do siebie, że dość szybko wysycha, a do tego w sytuacji, gdy popełnimy błąd, jest jakaś szansa, że uda nam się go usunąć. No i jest oczywiście, jest znacznie tańszy od mastyksu.

Mam nadzieję, że po przebrnięciu przez ten artykuł, rozejrzycie się wokół siebie. Może się okazać, że większość potrzebnych materiałów macie na wyciągnięcie ręki. Teraz potrzeba już tylko chęci i wyobraźni, by wyczarować swoje małe dzieła sztuki 🙂

 

 

 

 

 

Category: Decoupage