Świeca w morskim stylu idealna na wakacje

zdj. projekt własny

zdj. projekt własny

Biorąc pod uwagę moją nową aranżację ściany, postanowiłam sprawić sobie świecę w morskim stylu. Jeżeli tak jak ja chcecie, by po wakacyjnych wspomnieniach pozostała jakaś pamiątka, zapraszam Was do krótkiego kursu, podczas którego dowiecie się, jak wykonać taką świecę samodzielnie. Zapraszam!

zdj. projekt własny

zdj. projekt własny

Pracę zaczynamy od przygotowania formy. Może to być specjalna forma, doskonale jednak swoje zadanie spełni zwykła, aluminiowa puszka. Przygotowujemy też wszystkie inne, niezbędne narzędzia:

  • bawełniany sznurek, metalowa blaszka do knotów, ewentualnie gotowy knot
  • parafina bądź wosk
  • niebieska/turkusowa/błękitna, brązowa kredka woskowa lub barwnik do świec w takich kolorach
  • nożyczki lub nożyk
  • termometr
  • pokruszony lód
  • garnek, aluminiowy kubeczek
  • patyczek
  • silikonowa foremka
  • coś do mieszania stopionego wosku
  • ewentualnie olejek
  • złota pasta woskowa
  • kombinerki
  • kamyczki, muszelki i wszystko, czym chcemy ozdobić naszą świecę.

Tradycyjnie, zaczniemy od zagruntowania knota. Topimy odrobinę wosku czy parafiny. Gdy osiągnie temperaturę 71 stopni, zdejmujemy wosk z ognia i zamaczamy całego knota. Moczymy go, aż zauważymy, że bąbelki powietrza przestaną wypływać na powierzchnię.Wtedy wyciągamy knot i rozwieszamy go do wyschnięcia. Ważne, by byl rozciągnięty prosto, zastygnie w taki sposób, w jaki go ułożymy.

Kiedy knot wystygnie, jego koniec wsuwamy w metalową blaszkę i zaciskamy kombinerkami. Knot jest już gotowy do użytku.

Czas na przygotowanie formy. Jeśli nasza forma nie jest jednorazowa, warto wysmarować ją wazeliną lub oliwą. Jeśli jest to puszka, nie musimy tego robić.

zdj. projekt własny

zdj. projekt własny

Warto na początku rozplanować sobie wygląd naszej świecy. Moja miała być warstwowa, od koloru niebieskiego po biały. Zaczęłam więc topić wosk, kontrolując jego temperaturę. Kiedy był już całkiem płynny, dodałam niebieską kredkę woskową. gdy wosk miał około 60 stopni, dodałam kilka kropel morskiego olejku. Zalałam pierwszą warstwę świecy. Dla uzyskania ciekawego efektu, włożyłam formę na jakiś czas do zamrażalnika. Zajęłam się ozdobną muszelką z brązowego wosku.

zdj. projekt własny

zdj. projekt własny

Do jej wykonania użyłam super wygodnej silikonowej foremki. Stopiłam odrobinę wosku z dodatkiem brązowej kredki i zalałam odpowiednią formę. Efektem mogłam się cieszyć już po około godzinie, kiedy to muszelka była już całkiem twarda.

zdj. projekt własny

zdj. projekt własny

 

Czas na kolejną warstwę świecy. Ta warstwa będzie biała, będzie miała również efekt lodu. Stopiłam biały wosk. W międzyczasie pokruszyłam lód, który wsypałam do formy. Zalałam go woskiem i zostawiłam do wystygnięcia. Kiedy lekko stężała, delikatnie włożyłam w jej środek patyczek od szaszłyka, robiąc kanał na knota.

zdj. projekt własny

zdj. projekt własny

Zajęłam się zdobieniem mojej muszelki, którą pociągnęłam delikatnie złotą pastą woskową i złotym lakierem do paznokci.

Kiedy moja świeca była już całkiem twarda, delikatnie rozcięłam formę i wylałam wodę, która pozostała z lodu. Następnie wysunęłam świecę. Po przetarciu jej miękką szmatką, zajęłam się wsunięciem knota. Najlepiej wsunąć go od dołu, mocno dociskając metalową blaszkę na końcu. Wisienką na torcie było przyklejenie brązowej muszelki do wierzchu mojej świecy i udekorowanie jej prawdziwymi muszelkami i drobnymi kawałeczkami.

zdj. projekt własny

zdj. projekt własny

Moja świeca jest gotowa. A Wasza? Czekam na Wasze zdjęcia! 🙂

zdj. projekt własny

zdj. projekt własny

Category: Candle making