Krakelura, czyli technika spękań w decoupage

kopia-kopia-_dsc1390

zdj. znalezione w sieci

Tak, jak obiecałam kilka postów wcześniej, przechodzimy już do konkretnych metod pracy w technice decoupage. Dzisiaj proponuję Wam kilka słów na temat krakelury, czyli ozdobnych spękań, imitujących upływ czasu. Zapraszam do lektury!

 

Słowo „krakelura” początkowo może nam się wydać obce. I słusznie, bowiem pochodzi ono z francuskiego słowa „craque”, czyli po prostu „pęknięcie”. Co ciekawe, technika ta była znana już w XVIII wieku, kiedy to pęknięciami zdobiono meble i różne przedmioty codziennego użytku. Niektóre źródła podają, że krakelura na ceramice była wykorzystywana już w wieku XVI.

Tworzenie spękań wcale nie jest trudne. Zwykle stosuje się różne preparaty, które pozwalają na uzyskanie tego efektu w bardzo łatwy sposób. Jeszcze całkiem niedawno, bo jakieś dziesięć lat temu, uzyskanie tego efektu było osiągalne tylko dla prawdziwych artystów plastyków! Dostępne dzisiaj preparaty są znacznie łatwiejsze w użyciu i dają większe szanse na osiągnięcie zamierzonego efektu.

Jak właściwie powstają pęknięcia? Wszystko działa na zasadzie reakcji chemicznej. Substancje, które nakładamy na siebie reagują ze sobą, gęstnieją, tworząc siatkę spękań. Co ciekawe, w większości przypadków to właśnie od nas zależy, jakie spękania otrzymamy. Dużo zależy od ruchów pędzla, jego grubości, włosia i wielu innych czynników. Przyjrzyjmy się zatem bliżej technice krakelury.

giorgione_-_ragazzo_con_la_freccia1

zdj. znalezione w sieci

Dobór techniki zależy od tego, jakie spękania chcemy uzyskać. Do spękań delikatnych potrzebujemy preparatów dwuskładnikowych. Nakładamy je jeden na drugi w odpowiednim odstępie czasowym, podanym na etykiecie produktu (zwykle ok. 30 min). Po kilku, kilkunastu godzinach naszym oczom ukażą się drobniutkie spękania. Można je wypełnić porporiną, by jeszcze bardziej uwydatnić zdobienia. Warto pamiętać też o zabezpieczaniu naszej pracy lakierem.

Jeżeli naszym celem są spękania głębokie, musimy zaopatrzyć się również w preparat dwuskładnikowy. Różnica polega na tym, że preparaty do spękań głębokich wygładzają powierzchnię, więc nie trzeba już używać lakieru utrwalającego. Preparaty nakładamy w sposób taki sam jak w przypadku spękań delikatnych.

 

Bardzo ciekawym rodzajem spękań są spękania, które imitują łuszczącą się farbę. Jeśli chcemy je uzyskać, musimy zakupić preparat jednoskładnikowy. Nakładamy go bezpośrednio na powierzchnię, przed pomalowaniem farbą. Kiedy powierzchnia całkiem wyschnie, nakładamy na nią warstwę farby. Ważne, żeby farba ta była stosunkowo rzadka, w innym przypadku bowiem nie będzie pękać. Tutaj bardzo ważną rolę odgrywają ruchy pędzla, bowiem spękania powstają zgodnie z nimi.

Ostatnim, najbardziej złożonym i skomplikowanym sposobem na uzyskanie spękań, tym razem dwukolorowych jest nałożenie dwóch farb akrylowych i dwóch preparatów. Najpierw nakładamy pierwszy kolor farby. Czekamy aż lekko wyschnie i nakładamy preparat nr 1. Po około 30 minutach pokrywamy powierzchnię drugą farbą. Gdy wyschnie, nakładamy preparat nr 2 i czekamy do wyschnięcia. Spękania będą szerokie i głębokie, idealnie podkreślą zdobienie naszego przedmiotu.

Tworzenie spękań jest zajęciem fascynującym i idealnym dla każdego. Nie myślcie, że Wam na pewno się nie uda – to naprawdę proste! Trzymam za Was kciuki i czekam na efekty Waszych prac i wrażenia po pierwszym kontakcie z krakelurą 🙂

 

 

Category: Decoupage