Bieszczadzki Anioł

zdj. projekt własny

zdj. projekt własny

Wszystko zaczęło się od wakacji nad Soliną. Widok bieszczadzkich połonin z oddali zainspirował mnie po raz kolejny. Po powrocie do domu obejrzałam wiele filmów na temat ludzi Bieszczadów, którzy tworzą niezwykłą sztukę. Oczywiście ja sama też chciałam stworzyć coś bieszczadzkiego. I tak powstały bieszczadzkie anioły 🙂

 

zdj. projekt własny

zdj. projekt własny

Anioły powstały na podstawie ze sklejki drewnianej. Do przygotowania aniołów potrzebujemy:

– pistolet z klejem na gorąco

– bandaż

– krochmal, a najlepiej Powertex

– sznurek

– pigmenty, farby akrylowe

– bitum o kolorze spalonej ziemi

– złota pasta woskowa

– gąbka

– pasta strukturalna

zdj. projekt własny

zdj. projekt własny

– opcjonalnie piasek, kamyczki, szyszka

– serwetka papierowa z motywem róży

– klej do decoupage’u

– kora drzewna

 

 

Fakt, materiałów potrzebnych do wykonania anioła jest mnóstwo. Ale wykonanie naprawdę jest proste i nie zajmie więcej niż godzinę 🙂 Zaczynajmy !

  • Powierzchnię sklejki wyszlifowałam drobnym papierem ściernym. Pomalowałam skrzydła na biało, a sylwetkę anioła na beżowy kolor. Nie musi być to idealnie pomalowane, to tylko podkład, którego w zasadzie nie będzie później widać.

    zdj. projekt własny

    zdj. projekt własny

  • Anioła do podstawki przymocowałam za pomocą kleju na gorąco.
  • Czas stworzyć włosy. Sznurek jutowy pocięłam na kawałki i uformowałam anielskie wlosy, przymocowując je klejem na gorąco do główki.
  • Twarz aniołka namalowałam bardzo cieniutkim pędzelkiem i czarną farbką akrylową.
  • Następnie zajęłam się suknią anioła. Krochmal rozpuściłam w wodzie, dodając do niej nieco pigmentu – w jednym naczyniu brązowy, w drugim niebieski. Zamoczyłam bandaż, po około 3 minutach wycisnęłam go i zabrałam się za formowanie sukni.
  • Pasek bandażu był celowo obcięty w taki sposób, żeby sporo pozostało go na wzór trenu w sukni. Resztkę bandażu zwinęłam i ułożyłam z boku anioła, utrwalając lakierem do włosów.
  • Górę sukni anioła wykonałam z kory drzewnej, klejonej do sklejki za pomocą kleju na gorąco.
  • Bandaż zamoczony w krochmalu z niebieskim pigmentem rozciągnęłam na skrzydłach anioła.
zdj. projekt własny

zdj. projekt własny

Podstawkę aniołka pokryłam pastą strukturalną zabarwioną szarą i popielatą farbą akrylową.  Nałożyłam pastę szpatułką i pozostawiłam do wyschnięcia. Posypałam ją delikatnym piaskiem, ułożyłam ozdobne kamyczki i szyszkę.

 

 

 

 

 

zdj. projekt własny

zdj. projekt własny

  • W wolnym miejscu na sukni anioła przykleiłam wydarty z serwetki motyw róży.
  • Kiedy całość nieco przeschła, przyszedł czas na najlepszy punkt pracy – brudzenie! 🙂 Bieszczadzki Anioł to anioł brudny, surowy i magiczny. Suknię, skrzydła, a nawet twarz anioła postarzyłam i pobrudziłam bitum, złotą pastą woskową i czarnym tuszem. Tego etapu pracy nie da się wytłumaczyć, to trzeba po prostu zrobić po swojemu J

Czy podoba Wam się mój pomysł na bieszczadzkiego Anioła?

zdj. projekt własny

zdj. projekt własny

Jeśli macie ochotę wykonać takiego anioła np. z tektury, chętnie podzielę się z Wami odrysowanym szablonem. Napiszcie w komentarzach, że jesteście zainteresowani 🙂

 

 

 

 

 

zdj. projekt własny

zdj. projekt własny

zdj. projekt własny

zdj. projekt własny