„Anioły Bieszczadzkie, bieszczadzkie anioły…”

aniolek

Jest zamyślony, otulony liściem z bieszczadzkiego szlaku. W dłoni trzyma pęk świeżej trawy. Ma lekko pobrudzoną sukienkę, ale to nic dziwnego, przewędrował przecież przez obie połoniny. Mój nowy Bieszczadzki Aniołek 🙂

 

 

Aniołka wykonałam z gliny. Szybki projekt, zajął mi łącznie może 2 godziny (nie licząc oczywiście czasu schnięcia). Pomalowany farbą akrylową, postarzony patyną, bitum i woskową pastą. Jak zapewne zauważyliście, nie ma twarzy 🙂 Może to dlatego, że mam problem z jej namalowaniem, a może po to, żebyście sami mogli sobie wyobrazić jego uśmiech. Resztę dopiszcie sobie sami 🙂

zdj. projekt własny

zdj. projekt własny

zdj. projekt własny

zdj. projekt własny