Podstawowe materiały do produkcji świec

1

zdj. znalezione w sieci

Do uroku i niezwykłego klimatu światła świec nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Towarzyszy ona nam na co dzień od zarania dziejów. Uwierzcie mi, że przyjemniejszy od blasku świecy jest blask świecy wykonanej własnoręcznie 🙂 Z tego artykułu dowiecie się, co jest potrzebne do stworzenia swojej pierwszej świecy. No to zaczynajmy!

Pierwszym, podstawowym materiałem do produkcji świec jest oczywiście surowiec. Najczęściej jest to parafina, wosk lub stearyna, coraz bardziej popularne są też świece sojowe czy żelowe. Na dobry początek można użyć resztek spalonych kiedyś świec. Na pewno całe mnóstwo niedopalonych ogarków leży gdzieś na dnie szuflady, bo przecież „może kiedyś się przyda, szkoda wyrzucić” 😉 No więc właśnie dzisiaj te wysłużone resztki mają szansę na uzyskanie nowego życia 🙂

Po drugie, jeśli chcemy stworzyć świecę, nieważne czy ze starych świec, czy z zakupionego wosku, potrzebne nam będzie naczynie, w którym ten wosk stopimy. O zasadach bezpiecznego topienia wosku jeszcze porozmawiamy, na początek jednak warto wiedzieć, że stawianie wosku na bezpośrednim ogniu nie jest najlepszym pomysłem. Najbezpieczniej jest topić wosk w tzw. wodnej kąpieli. Potrzebny nam do tego będzie garnek, na tyle duży, by można było włożyć do niego jakieś mniejsze naczynie z woskiem. Garnek może być taki, jakiego na co dzień używamy, w nim będziemy gotować tylko wodę. Naczynie jednak musi być przeznaczone już tylko do celów produkcji świec, bo bardzo trudno jest dokładnie oczyścić powierzchnię z zastygniętego wosku czy parafiny.

Jeżeli mamy już wosk, mamy naczynia, potrzebujemy jeszcze źródła ciepła. Najlepiej sprawdzi się tutaj oczywiście zwykła kuchenka, na rynku można też znaleźć profesjonalne topielniki, są one jednak dość drogie.

Bardzo ważnym elementem każdej świecy jest knot. Najczęściej wykonuje się go z zagruntowanego bawełnianego sznurka (o metodzie gruntowania jeszcze porozmawiamy). Można też kupić gotowe knoty z blaszkami, dzięki którym łatwiej jest umieścić knot w naczyniu.

W zależności od tego, jaką świecę chcemy zrobić, będziemy potrzebować również formy. Jeżeli będzie to świeca w naczyniu, sprawa jest prostsza, potrzebujemy bowiem tylko szklanego czy metalowego pojemniczka. Odradzam naczynia plastikowe, bo łatwo ulegają odkształceniom i topieniu. Jeżeli chcemy zrobić świecę wolnostojącą, będziemy potrzebowali formy. Najlepsze są te silikonowe, ponieważ wyciągnięcie zastygniętej świecy jest bardzo proste. Równie dobrze jednak za formę możemy użyć plastikowych kubeczków, tekturowych pojemników. Warto przed wlaniem wosku posmarować je oliwką dla dzieci lub wazeliną, wówczas wyjęcie gotowej świecy jest prostsze.

Mamy już surowiec, mamy źródło ciepła, knoty i formy, czas na dodatki. Najczęstszymi dodatkami są olejki zapachowe i barwniki. Jeśli chodzi o aromaty, świetnie nadają się olejki z drogerii, warto jednak przeczytać ulotkę, niektóre bowiem są łatwopalne i wydzielają szkodliwe substancje. Kolory natomiast uzyskuje się przez dodanie specjalnych pigmentów, sprzedawanych w krążkach. Barwić można również przyprawami i roślinami (o tym w kolejnym poście). Moim sposobem na niedrogie, a skuteczne barwienie są…kredki woskowe! Świetnie rozpuszczają się w wosku i nadają świecom ładnych, pastelowych odcieni.

Bardzo ważnym elementem wyposażenia każdej pracowni, w której produkuje się świece jest termometr. Na rynku dostępne są specjalne termometry do wosku,  może być to również dowolnie inny termometr, który mierzy temperaturę do około 100 ̊C. Kontrola temperatury wosku jest bardzo ważna, o tym również będziecie mogli przeczytać.

Dodatkowymi akcesoriami, które z pewnością przydadzą się w każdej pracowni są oczywiście linijki, taśmy samoprzylepne, rękawice kuchenne, nożyki do modelowania. Dzięki nim nasza praca staje się przyjemniejsza i prostsza, a efekty bardziej zadziwiające 🙂

Uff.. Dobrnęłyśmy do końca! Mam nadzieję, że ilość potrzebnych materiałów nie zniechęcił Was do tworzenia. Większość z tych materiałów znajdziecie w domu, więc koszt wyprodukowania własnej świecy jest niemal równy 0.

Czas na deser. Dzisiaj mam dla Was świeczkowe ciasteczko, pyszna W-zetka z czekoladową polewą. To jedna z moich pierwszych eksperymentalnych świec. Jeśli chcecie się dowiedzieć, jak stworzyć takie „pyszne” świeczuszki, napiszcie w komentarzach, a ja chętnie podzielę się z Wami pomysłem na woskowe „dzieła”.  🙂

ciacho12

zdj. projekt własny

 

 

 

Category: Candle making